Czasem mówi się, że szkoły napędzają frekwencję kinom, zwłaszcza na ekranizacjach lektur. To prawda i raczej negatywny aspekt czasownika napędzać. Bywa jednak też i tak, że owo napędzanie, mimo nie najlepszego brzmienia, ma bardzo pozytywny oddźwięk. Mam tutaj na myśli szeroko rozumianą profilaktykę, która kiedyś obligatoryjnie umiejscowiona była w szkołach, a która teraz na szczęścia znowu do nich wraca.
I nie mam tutaj na myśli ulotek, które można znaleźć w sekretariatach trójmiejskich szkół, z których najbardziej krzyczy do rodziców hasło logopeda Gdańsk. Chodzi mi o sam fakt, że prywatna przychodnia reklamuje się w szkołach, i że niektóre szkoły na powrót sięgają po profilaktykę, celując zwłaszcza w ofertę pod nazwą dentysta Gdańsk. Ja sam zdrowy do dzisiaj uśmiech zawdzięczam szkolnemu dentyście sprzed lat.
Ze swej strony poszedłbym nawet dalej i radziłbym dyrektorom, żeby rozważyli poważnie wprowadzenie do szkół stałej opieki specjalisty, który ukrywa się pod sloganem dietetyk Gdańsk.